Music

sobota, 21 września 2013

iLove (internetowa miłość)

I znowu Paweł poruszył temat, który i ja chciałam poruszyć. On to opisał jako szukanie miłości w sieci, ja jako miłość bez żadnej przyszłości. Wiele ludzi szuka miłości. To nasz instynkt samozachowawczy. Ale czy miłość nie powinna być spontaniczna. Spotykasz na swojej drodze drugą połówkę, masz z nią o czym porozmawiać i się przy niej nie krępujesz. Niektórzy chcą jednak mieć taką osobę za wszelką cenę. Można to nazwać desperacją. Dla mnie to po prostu idiotyzm jeżeli ktoś szuka dziewczyny, czy chłopaka przez internet, na różnych stronach. Wchodziłam kiedyś na stronę 6obcy.pl. Można na niej rozmawiać z obcymi ludźmi. Moim zdaniem to nie jest dobra strona, bo trzydziestolatek może po prostu napisać, że ma szesnaście i nie da się tego w żaden sposób sprawdzić. Uważam, że to po prostu idealna strona dla pedofili i tym podobnych. Tylko 1 na 100 może mówić prawdę. Największymi idiotami są osoby, które uważają, że znajdą tam miłość. Polega to na tym, że dziewczyna pyta, czy rozmawia z dziewczyną. czy chłopakiem. Jeżeli trafi na dziewczynę od razu się rozłącza, bo szuka jakiegoś chłopaka. To bez sensu. Tak samo jak z miłością na odległość, która rzadko się udaje, miłość przez internet prawie nigdy nie ma przyszłości. I co potem? Tylko marne słowa: mam chłopaka. Poznałam go przez internet? A gdzie spotkania, gdzie czułość? Chłopak z internet jest jak wirtualny piesek, albo pou. Jest fajny, ale nie możesz go pogłaskać i poczuć...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz