Hejka. Wiecie, dawno nie pisałam. Kilka dni. Sorki. Jakoś tak nie bardzo miałam czas. Przede wszystkim zajęłam się moim dziwnym pomysłem. Mianowicie DIY. Kto wie co to znaczy? Mniej więcej tyle, że samemu się robi różne rzeczy, ubrania, rzeczy itp... Fajne, ale trzbe amieć materiały, a to kosztuję. Ja pozwoliłam sobie kupić barwniki do tkanin i marker do ubrań i zrobiłam sobie trzy bluzki + jedną wykorzystując tylko cekiny. Mam jeszcze zamiar dorobić jakiejś bluzce cekiny, ale jeszcze ich nie posiadam :( Dodaję zdjęcia jak kogoś interesuje efekt.
A tak na marginesie... Kto uważa, że jeżeli ktoś był w szpitalu i wrócił to nie powinno się go witać ubranym na czarno. Bo na mnie się ostatnio kolega obraził, że owaliłam go za taki pomysł. No sorry, ale dla mnie to jest chamskie i perfidne. Nawet jak się kogoś nie lubi. Zapewne zacznie mnie hejtować, że to napisałam, ale co mnie to...

A tak na marginesie... Kto uważa, że jeżeli ktoś był w szpitalu i wrócił to nie powinno się go witać ubranym na czarno. Bo na mnie się ostatnio kolega obraził, że owaliłam go za taki pomysł. No sorry, ale dla mnie to jest chamskie i perfidne. Nawet jak się kogoś nie lubi. Zapewne zacznie mnie hejtować, że to napisałam, ale co mnie to...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz