Wiecie co? Dzisiaj będzie hejtowanie. Tak. Wracamy do korzeni bloga, który ma już tak w ogóle równo miesiąc.
Nie wiem co mnie napadło, ale wpisałam dzisiaj na internecie "co cię wkurza?" Nawet nie uwierzycie ile tego jest. Pojawiały się przede wszystkim odpowiedzi typu: plotkowanie zamiast powiedzieć to co się myśli prosto w twarz, laski, które myślą, że mogą mieć każdego, plastikowe lale, osoby, które uważają się za najlepsze choć tak nie jest, osoby szpanujące kasą, osoby, które w wyzywaniu znajdują przyjemność osoby, które się wymądrzają chociaż dobrze nie wiedzą... Tego jest dużo, dużo więcej.
Uwaga będę filozofować. Wszystkim coś przeszkadza, ale rzadko kiedy mówimy o tym wprost. Na przykład: kto zna jakieś przyjaciółki, które niby zawsze trzymają się razem, ale jak przychodzi co do czego, to nie mają czasu, albo obgadują się nawzajem, gdy nie są razem. Ja znam kilka takich przykładów. Sama święta nie jestem, ale staram się być szczera i niczego nie ukrywać przed moimi przyjaciółmi. Inny przykład: zgadzam się z osobą, która napisała o "plastikowych lalach". Na internecie jest pełno sweet foci, które różne dziewczyny wstawiają, gdzie się da, żeby pokazać jakie to one są cudowne. Ale to jeszcze nie najgorsze. Najbardziej żenujące jest to, że podpisują je takimi tekstami jak: kurde, jaka ja jestem brzydka, albo: hahah ciekawe, czy ktoś polubi taką beznadzieję... Bo to na pewno nie po to, żeby ludzi pisali, że to nie prawda, że są cudowne, jakieś serduszka <333, czy ciumy. xd. Każdy wie, że nikt nie napisze takiej osobie nic złego. W sumie to rzadko zdarza się ktoś na portalach społecznościowych, kto mówi to co myśli. Boimy się po prostu jak zareagują na nasze słowa inni. Moja przyjaciółka przeczytała kiedyś mój pamiętnik, bo w sumie nie mam przed nią tajemnic. Obraziła się na mnie potem na kilka dni, bo pisałam tam też w dniach, kiedy byłyśmy pokłócone... Ktoś kiedyś powiedział: Jest cechą głupoty dostrzegać błędy innych, a zapominać o swoich. Powinniśmy najpierw zawsze patrzeć na siebie, a nie na to co robią, czy mówią inni.
Nie wiem co mnie napadło, ale wpisałam dzisiaj na internecie "co cię wkurza?" Nawet nie uwierzycie ile tego jest. Pojawiały się przede wszystkim odpowiedzi typu: plotkowanie zamiast powiedzieć to co się myśli prosto w twarz, laski, które myślą, że mogą mieć każdego, plastikowe lale, osoby, które uważają się za najlepsze choć tak nie jest, osoby szpanujące kasą, osoby, które w wyzywaniu znajdują przyjemność osoby, które się wymądrzają chociaż dobrze nie wiedzą... Tego jest dużo, dużo więcej.
Uwaga będę filozofować. Wszystkim coś przeszkadza, ale rzadko kiedy mówimy o tym wprost. Na przykład: kto zna jakieś przyjaciółki, które niby zawsze trzymają się razem, ale jak przychodzi co do czego, to nie mają czasu, albo obgadują się nawzajem, gdy nie są razem. Ja znam kilka takich przykładów. Sama święta nie jestem, ale staram się być szczera i niczego nie ukrywać przed moimi przyjaciółmi. Inny przykład: zgadzam się z osobą, która napisała o "plastikowych lalach". Na internecie jest pełno sweet foci, które różne dziewczyny wstawiają, gdzie się da, żeby pokazać jakie to one są cudowne. Ale to jeszcze nie najgorsze. Najbardziej żenujące jest to, że podpisują je takimi tekstami jak: kurde, jaka ja jestem brzydka, albo: hahah ciekawe, czy ktoś polubi taką beznadzieję... Bo to na pewno nie po to, żeby ludzi pisali, że to nie prawda, że są cudowne, jakieś serduszka <333, czy ciumy. xd. Każdy wie, że nikt nie napisze takiej osobie nic złego. W sumie to rzadko zdarza się ktoś na portalach społecznościowych, kto mówi to co myśli. Boimy się po prostu jak zareagują na nasze słowa inni. Moja przyjaciółka przeczytała kiedyś mój pamiętnik, bo w sumie nie mam przed nią tajemnic. Obraziła się na mnie potem na kilka dni, bo pisałam tam też w dniach, kiedy byłyśmy pokłócone... Ktoś kiedyś powiedział: Jest cechą głupoty dostrzegać błędy innych, a zapominać o swoich. Powinniśmy najpierw zawsze patrzeć na siebie, a nie na to co robią, czy mówią inni.
Fajny post :D I podoba mi się że na końcu wyciągnęłaś wnioski i napisałaś puentę
OdpowiedzUsuńheheheh ja jestem filozofem. Pani od polaka byłaby dumna
OdpowiedzUsuń