Music

środa, 20 listopada 2013

Wracamy po przerwie

Wiem, że długo nie pisałam. Winą tego jest to, że strasznie zawaliłam laptopa jakimiś śmieciami i mi się zaczął ciąć. Na mojej przeglądarce zaczęły mi się pojawiać znienawidzone "acces denied", a na drugiej wszystko ładowało się godzinę. Oczywiście nie zapomniałam o blogu. Na początku myślała, że blokuje mi się wszystko przez to, że mama odkryła mojego bloga. Taaaak niezbyt jej się spodobał tekst o gwałtach na księżniczkach...
 A tak poza tym co u mnie... napewno to, że miałam jechać do Zamościa z przyjaciółką, jej chłopakiem i Jasiem. Skończyło się na tym, że musiałam w tym czasie pojechać po kurtkę xd ( kupiłam płaszcz, który mój tata ochrzcił paltem, a moja przyjaciółka strojem grabarza ). Jasio, Kamil i Emilka pojechali sami przy czym po drodze pociąg uderzył w jakiś samochód.
  Byłam na filmie Gravity. Od razu przepraszam reżysera i aktorów, ale według mnie był strasznie... cichy. Tak. Idealne określenie. Przez początek filmu tylko rozmawiali w ciszy, a potem przez pół filmu główna bohaterka dyszała i jęczała. Mhhhm. Mój kolega się ze mną pokłócił, że to genialny film.
  Ominęło mnie pisanie o Święcie Zmarłych. Dużo się nie wydarzyło oprócz tego, że Emilce urodziły się trzy myszki ( nie cieszcie się xd Ich mamusia i tatuś je zjedli dzień później :'( ) Farbowałam też włosy na brązowo. Wcześniej farbowałam je na czerwono, ale wypłowiały i zrobiły się nijakie. Ostatecznie wyszedł mi kolor pod płaszczo -palto i brakowało mi tylko łopaty by iść na cmentarz.
  Moja koleżanka przyniosła ostatnio do szkoły całą reklamówkę czekolady. Powtarzam REKLAMÓWKĘ. Milkę. Matko jaka ona była dobra ( tak czułam te kilogramy, które mi przybywały... )
Dzień później dostałam od niej stożek czekolady. Tak duży, że Paweł, żeby wziąć kawałek musiał ją przecinać, bo walenie o ławkę nic nie dało.
  A tak poza tym to była u nas bójka. Zachowam czyja, żeby nie było, ale serio serio bójka w klasie.
  Zaczęłam chodzić na fitness z Klaudią i Emilką. Fajnie jest. No może poza tym, że ostatnio jak byłam z Klaudią i ćwiczyłam na bieżni to jakiś robotnik stanął pod oknem i się gapił z uśmiechem. Ja się tak na niego gapię, a on się cieszy. Wyglądał jak pedofil.Potem było ich już dwóch. Najlepsze, że na koniec przyszło ich pięciu i wszyscy się gapili. Zbiorowo. Miałam z tego taką bekę, że o mało nie spadłam z bieżni. Zwłaszcza, że ten typek mnie przedrzeźniał i mało brakowało, a przyłożyłby nos do szyby i się ślinił. Wspominam, że miał około 40 lat.
  Na koniec miałam próbne testy. Nie będę się chwalić ocenami, bo nie ma czym xd.
  No i zrobiłam sb buty. Wydałam tylko 28 zł na tenisówki. Macie zdjęcia ;)
PS; Wróciłam. Wszyscy blogerzy mogą wznawiać działalność.



2 komentarze:

  1. Uszanowanko. Szalona Czika Monika i pięciu robotników. Fajny post, jestem ciekaw czy "inni blogerzy" też wznowią swoją działalność xD

    OdpowiedzUsuń