Music

piątek, 23 sierpnia 2013

Piwo, młot, piwo


Hejka po raz kolejny. Dzisiaj nie będzie hejtowania. Powiem wam tylko, że wraz z anonimową blogerką, Kamilem i Kingą byliśmy na CHMIELAKACH KRASNOSTAWSKICH. To taka impreza z okazji chmielu, na której jest około sto stoisk z piwem plus kilkadziesiąt z zabawkami dla dzieci, jedzeniem i grami, w której i tak nie da się wygrać. Piliśmy znowu różowe shake'i i byliśmy na młocie. Aaaa. Pierwszy raz byłam i nawet nie krzyczałam. Razem a anonimową blogerką śpiewałyśmy "... wolę zakręconą Olę". Kinga też była dzielna, chociaż zamykała oczy. Kamil nie poszedł. Daje mu jednak plusa, że nie spanikował, gdy rzucił się na niego pijany mężczyzna i chciał go udusić ( oczywiście nie na serio ). Do mnie jakiś pan wołał, że jest milicjantem. Fajnie było. Przez cały dzień widziałam chodzące dzieci z czerwonymi balonami z logo banku, ale nie mogłam znaleźć dla siebie :P A breloczki lemury wielkości zaciśniętej ręki kosztowały 10 zł.... LOL

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz